14 Google 2 minuty czytania

Google ma specjalną stronę z listą ukaranych stron (Penalty Server) :)

Lubię uważnych obserwatorów hangoutów z pracownikami Google, bo chwila ich nieuwagi może zdradzić znacznie więcej. Tak było przy okazji ostatniego hangout z Johnem Muellerem odnośnie przyjaznych stron. Wystarczyła chwila nieuwagi :).

O wszystkim dostał cynk Barry Schwartz w jednym z komentarzy. W nagraniu, mniejwięcej około 12:36m John otwiera nową zakładkę w Google Chrome i przez chwilę widać listę najpopularniejszych (często odwiedzanych) stron, które przeglądarka zapamiętuje. Pech chciał, że na tej liście pojawiła się strona o nazwie "Penalty server". Screen tego możecie zobaczyć poniżej.

Pikanterii do całego tego znaleziska dodało samo Google, bo na tym nagraniu, w tym, konkretnym momencie, nie ma już tej zakładki :). Google usunęło ten fragment (zmanipulowało ;).

Tak więc, staje się faktem, że Google ma specjalną, wewnętrzną najpewniej, stronę, gdzie znajduje się aktualny status zafiltrowanych i zbanowych stron.

Poniżej wrzucam link do tego filmiku od 12:18 :).



Raz w miesiącu e-mail z najlepszymi artykułami

Zdjęcie autora wpisu - Piotr Cichosz

Piotr Cichosz — autor wpisu

Frontend developer. Tworzę zaawansowane systemy webowe w JS. Swoją wiedzę nt. SEO wykorzystuję do rozwijania własnych projektów (z lepszym lub gorszym efektem). Dużo eksperymentuję i staram się określić jak bardzo można nagiąć cierpliwość algorytmów Google (:.

Zobacz podobne wpisy

Komentarze 14

author Bartek www 11.06.2015 15:40:10

Szczerze to zdziwiłbym się gdyby takiego narzędzia nie posiadali. Prócz tego mają zapewne do dyspozycji wewnątrz firmy jeszcze wiele innych np. GUMML - Google Users Make Me Laught, gdzie można znaleźć prośby typu:
1. Odblokujecie mi stronę?
2. Proszę zlitujcie się i zdejmijcie bana z mojej strony. Od dziś tylko White SEO.

:D

author Karol Sawka www 11.06.2015 19:18:52

Nie rozumiem co w tym dziwnego. To przecież normalne, że korzystają z wewnętrznych narzędzi, a skoro nakładają kary na strony, to przecież oczywiste, że mają między innymi narzędzia właśnie do tego.

author Wredny 11.06.2015 20:35:06

Dziwnego może nie, ale udowadnia, że ich algorytm to ułom i wiele spaw załatwia się ręcznie

author DMati www 11.06.2015 20:39:19

Szok normalnie!

author Paweł 12.06.2015 07:25:40

Kurcze ale odkrycie. Chyba google wie które strony zbanował a na które nałożył filtr. Jakby tego nie wiedzieli to by nie było ani banów ani filtrów bo skąd mieli by wiedzieć które strony zbanowali jeśli nie mieliby tego zapisanego w bazie danych ;)

author adwave www 12.06.2015 11:30:42

na dole bing, też supcio.

author Twist 12.06.2015 12:06:45

eeee tam penalty server... pewnie to usunęli, bo w drugim rzędzie był Bing :)

author Mateusz 12.06.2015 15:31:09

Algorytmami nie da się więc wszystkiego załatwić ;)

author Marcin 12.06.2015 15:32:56

Google nie zaskakuje takimi mechanizmami, ale tym jak tego pilnują :)

author bierek www 15.06.2015 13:47:19

Google bacznie strzeże spamerów ;)

author Karol www 16.06.2015 10:48:25

No, tak nic w tym dziwnego.

Swoją drogą to pewnie z tego korzystał, kiedy podpowiadał ludziom czy ich strona coś załapała. ;-)


author Grzesiek www 16.06.2015 17:49:15

Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że później to wycieli.

I wygląda to nie na stronę, a wyszukiwarkę ukaranych stron.

author Aśka www 26.06.2015 12:28:17

Nie rozumiem zamieszania - przecież to jest jasne, że coś takiego muszą mieć. Fakt chwila nieuwagi była tutaj nie na miejscu, pewnie nie chcieli niczego zdradzać o formie, w jakiej dostępne są dane o zafiltrowanych stronach. Za to dość zabawnie wygląda na tej liście Bing :) Moim zdaniem ta sytuacja świadczy bardziej o braku przygotowania Johna do nagrania, ale za to obwiniać można luz kreowany przez media społecznościowe i komunikację tego typu. Na jego miejscu miałabym wszystko wyczyszczone przed rozpoczęciem nagrania.

author Zdzisław www 26.06.2015 15:19:14

takie coś przeoczyli ;)
ciekawe czy mają też listę stron, które darzą szczególnym zaufaniem :)

Dodaj komentarz