7 Porady SEO 3 minuty czytania

Domenowy spam

W poprzednim wpisie opisałem w jaki sposób można wykorzystać serwisy społecznościowe do zwiększenia ruchu na swojej stronie. Co prawda jest on krótkotrwały (jak zauważył w komentarzach pio), ale zawsze są z tego mniejsze lub większe korzyści. Jak okazuje się, wachlarz spamowych technik na generowanie ruchu stale się powiększa.

Co to jest?

Domenowy spam polega na zajęciu jak największej ilości miejsc w pierwszych dziesięciu wynikach wyszukiwania. Wystarczy mieć kilka lub kilkanaście domen (najlepiej starych, z miarę przyzwoitym PR, oraz dużą ilością linków zwrotnych – wtedy pozycjonowanie jest łatwiejsze) o tym samym (np. produkcie) porozrzucanych na niezależnych serwerach i zacząć je pozycjonować pod interesującą nas frazę.

Zjawisko to zapoczątkował Graywolf, który na swoim blogu podzielił się swoimi testami. Efekt tego testu jest imponujący – zajął 9 miejsc na pierwszych 10 pozycji w MSN (to tylko potwierdza, że MSN jest bardziej podatny na sztuczki)! To pewnie zasługa słabej konkurencji na daną frazę (raptem 250 tyś. wyników). W Google udało się to tylko zrobić dla dwóch domen, a w Yahoo tylko dla jednej. Co ciekawe Graywoft nawet wymyślił specjalny termin dla tej formy „promocji”, aby uniknąć słowa "spam" - reputation management.

Dla kogo to jest najlepsze?

Tą techniką na pewno mogą się zainteresować sklepy internetowe np. teraz, kiedy zaczął się sezon zimowy i kierowcy szukają opon zimowych. Im więcej zajmą czołowych pozycji, tym większą mają szanse, że zainteresowana osoba coś kupi.
Do tej pory nie spotkałem się z tak brutalną walką o konsumenta, ale kwestia czasu.

Dobrym przykładem mogą być wyniki Google dla literki n (mowa o telewizji nowej generacji). Na pierwszym miejscu jest strona Wiki z informacją o "n", a zaraz za nią docelowa strona.




Akceptuję politykę prywatności

Raz w miesiącu e-mail z najlepszymi artykułami

Zdjęcie autora wpisu - Piotr Cichosz

Piotr Cichosz — autor wpisu

Frontend developer. Tworzę zaawansowane systemy webowe w JS. Swoją wiedzę nt. SEO wykorzystuję do rozwijania własnych projektów (z lepszym lub gorszym efektem). Dużo eksperymentuję i staram się określić jak bardzo można nagiąć cierpliwość algorytmów Google (:. Prowadzę teraz bloga technologicznego oraz bloga o Apple

Komentarze 7

author Wilk www 05.11.2006 12:23:19

Oj byly takie akcje. Np. jeden z najwiekszych polskich seo-spamerow do ma w googlowskim top50 dla dosc popularnego slowa ok. 10 stron (z czego polowa to duplikaty jednej.

author Ender 06.11.2006 00:32:38

A propo literki 'n' - po wklepaniu jej do wyszukiwarki jako pierwsza wyskakuje Wiki, ale co czytamy na samym początku Wiki? "n - platforma cyfrowa nowej generacji Grupy ITI ¡ n – w matematyce i informatyce (...)". Przejęli nawet Wiki :P

author Balon www 06.11.2006 19:02:08

RSS Ci sie popsul ;)

author shpyo www 06.11.2006 19:12:12

Balon: Dzięki za inforację - już jest OK :)

author Wino 28.11.2006 00:20:16

Ale juz zrobic 10 sklepów internetowych dla jednej fraz, to trzeba mieć samozaparcie ;).Oczywiscie zart- przeciez nie wszystkie muszą być sklepami.

author Bartek www 03.01.2011 10:02:44

Sprzedam domenę 2w2.pl, więcej informacji i kontakt na stronie http://www.2w2.pl

author Akcesoria gsm 04.06.2011 19:29:33

ciekawy pomysł ale dopchać jedną domenę wysoko jest trudno a tu kilka hmm

Dodaj komentarz