10 Testy, eksperymenty 3 minuty czytania

Pingowanie - ostateczne wnioski

Jak się okazuje, we wpisie dotyczącym pingowania sitemap w xml zbyt pochopnie wyciągnąłem wnioski. Na kilka dni po opublikowaniu wpisu (jak na złość) indeksowanie znacznie nabrało tempa. I do dnia dzisiejszego rośnie.

Aby pingowanie było efektywne, to tak samo jak przypadku pozycjonowania – trzeba czasu i cierpliwości. Robot Google musi pierw pewnie zapoznać się z całym plikiem (np. wielkość pliku) a potem powoli zbierać dane. Kolejna ważna rzecz, to trzeba to robić w miarę często (najlepiej systematycznie – np. cron).

Pingowanie stron

Samo pingowanie stron też jest bardzo dobre. Sprawdzałem kilka wariantów. W pierwszym pingowałem mapę strony - typowa podstrona serwisu. Po około dwóch tygodniach wszystkie podstrony zostały zaindeksowane. Było ich mało (prawie 50).
Drugi wariant to pingowanie tylko i wyłącznie strony głównej. Sprawdzałem to autentykach. Jeden ping do kilkunastu WebServices i ilość zaindeksowanych stron w przeciągu kilku dni skoczyła o 4 tysiące (z sześciu do ponad dziesięciu tysięcy). Teraz lekko spadło, ale jest to kwestia kolejnych pingów.

Podsumowując

Pingowanie, to bardzo potężne narzędzie dla pozycjonera. Które pozwala:

  1. Na szybsze indeksowanie nowych wpisów (blog, forum, katalog stron, serwis),
  2. Zaindeksować całą stronę czy jakiś śmietnik ;). Co prawda powoli to idzie, ale indeksuje.

Na pewno dla świeżych domen jest to bardzo dobra metoda na zaindeksowanie stron i powolne wypływanie w wynikach wyszukiwania. Także w tym momencie można odpuścić sobie linkowanie do nowych stron poprzez systemy wymiany linkami w celu „szybszego” zaindeksowania nowych rzeczy. Zmniejszamy tym szansze na załapanie się na jakiś (dłuższy) filtr i wszystko wygląda naturalnie.




Akceptuję politykę prywatności

Raz w miesiącu e-mail z najlepszymi artykułami

Zdjęcie autora wpisu - Piotr Cichosz

Piotr Cichosz — autor wpisu

Frontend developer. Tworzę zaawansowane systemy webowe w JS. Swoją wiedzę nt. SEO wykorzystuję do rozwijania własnych projektów (z lepszym lub gorszym efektem). Dużo eksperymentuję i staram się określić jak bardzo można nagiąć cierpliwość algorytmów Google (:. Prowadzę teraz bloga technologicznego oraz bloga o Apple

Komentarze 10

author Łukasz Sobek www 03.06.2009 10:23:48

U mnie wystarczył jeden ping sitemap i część zdeindeksowanej prawie całkowicie śmieciostrony wróciła do indeksu - trwało to 4 dni. Obłędne :)

author Jurgi www 03.06.2009 10:36:53

Wszystko do czasu, aż z tym wpisem zapozna się ktoś pracujący nad poprawkami algorytmu Googla. ;)

author Desire www 04.06.2009 19:02:33

Na moich stronach z pingowaniem bywa różnie, na pierwszej indeksuje podstrony tylko po pingowaniu kanału rss, natomiast na drugiej po pingowaniu strony głównej i mapy html (do tego raz na jakiś czas).

author Hadid www 19.06.2009 11:41:16

Pingowanie ma sens, ale według mojej oceny tylko w przypadku występowania kanału RSS. Zwróćcie uwagę, że nawet czas dodania do indeksu nie jest wtedy jednakowy z faktycznymi odwiedzinami przez robota, tylko brany jest z czasu publikacji wpisu w RSS.

author Oninom www 15.08.2009 17:00:55

Pingowanie jest bardzo skuteczne. Pingowanie samego bloga, nie tak jak piszecie sitema pomaga w szybkim zaindeksowaniu całego serwisu. Również domena którą zarejestrowałem po pingowaniu dostała się do indeksu po 12 godzinach.

author aga www 05.11.2010 12:49:52

jest skuteczne

author Piotr www 16.12.2010 00:31:01

Ja pinguje moja strone i zobacze co jest ale z 9 linkow to mi indexuje tylko 2 na google webmaster a wpisujac wy wyszukiwarce site:tlumaczeniahiszpanskiego.pl to podaje mi 6 wynikow.

author aga www 05.11.2010 12:49:52

jest skuteczne

author Piotr www 16.12.2010 00:31:01

Ja pinguje moja strone i zobacze co jest ale z 9 linkow to mi indexuje tylko 2 na google webmaster a wpisujac wy wyszukiwarce site:tlumaczeniahiszpanskiego.pl to podaje mi 6 wynikow.

author Kot 25.02.2011 22:13:12

Mam mieszane uczucia co do skuteczności, bo indeksacja po pingu stron na bazie CMS-ów z kanałem RSS to czasem kwestia minut. Ale przy stronach statycznych bez RSS-a to czasami trwa wieki.

Dodaj komentarz