11 Black SEO 4 minuty czytania

unavailable_after - nowe meta od Google

Na oficjalnych blogu Google pojawił się wpis, w którym informuje o wprowadzeniu nowego meta tagu - unavailable_after. Nie wiem jak Wy, ale gdy przeczytałem szczegóły działania tego, bardzo się ucieszyłem. Bardzo.

O co chodzi?

Tak naprawdę nie wiem co o tym myśleć, ale do rzeczy. Od jakiegoś czasu na forach dla pozycjonerów tworzą się nowe spiskowe tematy na temat aktualizacji PageRank. Są tacy co zauważyli już zmianę zielonego paska, są też tacy którzy nie zauważyli żadnych zmian. Jedną z głównych przesłanek tłumaczących to opóźnienie jest "nadmiar danych" (stron). Aż tu nagle, Google na swoim blogu pisze, że "stworzył" nowy meta tag, który... pozwoli usunąć stronę z wyników wyszukiwania (w trybie natychmiastowym)!

Główną ideą do stworzenia tego tagu, było to, że niektóre strony działają kilka dni lub wiesz, że pod koniec miesiąca strona będzie niedostępna albo zawartość strony będzie płatna.

Nowy tag w akcji prezentuje się następująco:

Powyższy kod znaczy: "Od 1 stycznia 2008 roku przestań pokazywać moją stronę w wynikach wyszukiwania".

Nie płacisz? Wylatujesz z wyników ;)

Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy po przeczytaniu tej informacji była taka, że w końcu skończy się problem z klientami, którzy nagle kończą współpracę z pozycjonerami lub firmami pozycjonującymi. Czasem bywa tak, że po zdjęciu odpowiedniej ilości linków, strona klienta dalej jest wysoko w wynikach, a potem co jakiś czas przysyła maila, że to była strata pieniędzy, bo teraz nie płaci i jest wyżej w wynikach niż wtedy kiedy płacił. Nadszedł koniec ery klientów cwaniaczków. Dziękujemy Ci Google!



Raz w miesiącu e-mail z najlepszymi artykułami

Zdjęcie autora wpisu - Piotr Cichosz

Piotr Cichosz — autor wpisu

Frontend developer. Tworzę zaawansowane systemy webowe w JS. Swoją wiedzę nt. SEO wykorzystuję do rozwijania własnych projektów (z lepszym lub gorszym efektem). Dużo eksperymentuję i staram się określić jak bardzo można nagiąć cierpliwość algorytmów Google (:. Prowadzę teraz bloga technologicznego oraz bloga o Apple

Komentarze 11

author kruzyk www 05.08.2007 22:30:29

Ale czemu Black SEO ? :)

author Adriano www 05.08.2007 23:08:21

> "Nie płacisz? Wylatujesz z wyników ;)"

Jaki idiota miałby sobie pozwolić na wstawienie takiego meta tagu na własnej stronie przez kogoś innego ?

author shpyo www 05.08.2007 23:16:10

@kruzyk: taka kategoria ze względu na ostatni akapit ;)
@Adriano: klient (nieświadomy), któremu robi się "optymalizację kodu strony pod wyszukiwarki internetowe". Do takiej "operacji" jakby nie patrzeć potrzebny jest dostęp do kodu strony.

author bim www 05.08.2007 23:50:57

Czytam tego bloga i bardzo mi sie podobają wpisy. Co do tego tagu, mi sie raczej nie przyda, ale jak mnie ktoś wkurzy będę wiedział co mam mu dodać do strony.

author Mendax www 05.08.2007 23:57:59

Tak szczerze, to i do tej pory można było podobnie robić z robots.txt:
serwujemy plik dynamicznie sprawdzając datę i po pewnym dniu dajemy "User-agent: * Disallow: /".

Natomiast sam meta-tag jest niebezpieczny o tyle, że przy pomocy XSS można próbować wszczepić go w kod strony konkurencji.

author Lesiu www 21.08.2007 11:44:59

Shpyo, oczywiście zakładamy, że klient nie jest cwaniakiem i nie zatrudnia w swojej firmie człowieka, który ma jako takie pojęcie o budowie i kodowaniu stron.

author RaPi 21.08.2007 23:46:11

@Adriano Na wstawienie kodu do strony pozwoli sobie idiota który nie ma pojęcia o ich tworzeniu.

author Lizard www 25.09.2007 10:29:32

z drugiej strony jak ktos juz zaplacil kase za wypromowanie sie to swinstwem [zeby nie nazwac ostrzej :] byloby dodanie takiego tagu po skonczeniu kontraktu.

author Bullseye www 11.02.2008 17:41:09

Gratuluję ludziom, którzy mają tak duże zaplecze, że mogą pozycjonować klientów i mieć pełną kontrolę nad linkami. Ja osobiście niestety tak nie mam :(. Ale mimo wszystko takiego taga nie dodałbym do kodu strony.

Don't be evil

author Piotr www 19.11.2008 14:44:48

Nie jestem fachowcem, choć kilka stron w życiu zrobiłem i według innych wyszło to nieźle. Nie jestem też ze środowiska "pozycjonerów" czy raczej pozerów, ale uważam, że jeśli wykonuje się jakąś pracę i otrzymuje za nią umówione wynagrodzenie, to po rozwiązaniu umowy nie ma się prawa popsuć tego co się wcześniej zrobiło...
Nie czarujmy się - prędzej czy później page-rank nieaktualizowanej strony spadnie i każdy to rozumie, a jeśli nie to można to wytłumaczyć.
Z drugiej strony może zrobić dobrze kilku firmom, zarobić kasę i mieć zadowolonych klientów, niż przyssać się na siłę do kogoś, kto w dłuższej perspektywie tego nie potrzebuje.

author ramius www 25.05.2009 22:11:51

We aren't Google - We could be evil :)

Dodaj komentarz