6 Recenzje startupów

iWisher - przyjacielskie finansowanie prezentów

Dawno nie było wpisów w tej kategorii - recenzje start-upów. Z racji tego, że dzisiaj jest 1 czerwca - dzień dziecka - i tego, że serwis wszedł w fazę beta, postanowiłem trochę mu pomóc i opisać moje wrażenia z jego użytkowania.

O co chodzi?

Wyobraź sobie, że chciałbyś dostać rzecz, którą bardzo chcesz. Ale jak to bywa często w życiu - nie ma kasy. Z pomocą przychodzą znajomi, którzy dzięki iWisherowi, dorzucą się do przedmiotu. To tylko jeden ze scanariuszy. Innymi mogą być:

  • zrzutka na jeden wielki prezent np. urodzinowy (18-tka),
  • lista prezentów ślubnych.

Idea jest bardzo prosta i podoba mi się.

iWisher logo

Więcej o samym projekcie mówi Michał Korba w jednym z wywiadów:

[...] - Zaczęło się od tego, że syn dostał w prezencie trzy pudełka takich samych klocków - tłumaczy Michał Korba, współtwórca aplikacji iWisher. Później doszedł z kolegą do wniosku, że wypadałoby mieć listę prezentów. [...] Gdy znajomi uzbierają pieniądze na prezent dla kolegi, sklepy dostaną informację, że mogą przesłać ofertę. - Następnie licytują się, a obdarowany wybiera najkorzystniejszą propozycję. [...]

Jak to działa?

Idea serwisu trochę przypomina Kickstartera, z tą różnicą, że cała akcja jest bardziej lokalna - znajomi.

Po założeniu konta możesz stworzyć nowego iWisha, opisujesz przedmiot, dodajesz zdjęcie, ustalasz kwotę jaką trzeba zebrać a na koniec czas trwania zrzutki. Potem tylko czekasz aż znajomi zaczną wpłacać pieniądze.

Za każdym razem gdy ktoś będzie chciał nas wesprzeć, to iWisher będzie pobierał prowizję w wysokości 3% od deklarowanej kwoty przy przelewach ekspresowych. Grosze są zaokrąglane w górę, do pełnych złotówek. Na tym będzie zarabiał serwis. Minimalna kwota wpłaty to 10zł. Przelewy tradycyjne są wolne od prowizji (zakładka obok).

Jedna obawa - cebulizm znajomych

O ile serwis jako forma listy prezentów jest OK, to widzę tutaj potencjalny problem z finansowaniem go przez znajomych. Prezenty czy to urodznowe czy ślubne - OK. Jest zrzutka i wszystko gra. Jest to jakiś wyższy cel. Problem się pojawia gdy np. ja będę miał ochotę na np. „srajfona” czy lanserskiego iWatcha. Chciałbyś sfinansować mi taki gadżet? Może przykład jest zbyt „bananowy” (#pdk ;), ale takie iWishe też mogą być tworzone.

Polacy sami w sobie potrafią się zmobilizować do chojnie wspomóc. Sęk w tym, że dzieje się tak w przypadku tych najbardziej potrzebujących. W przypadku prezentów, może być problem. Czytając opinie znajomych osób, które proszą o wsparcie na ajfony czy iWatche, pojawiają się komentarze, że to nowa platforma do żebrania o kasę. Nie da się ukryć, że coś w tym jest.

Dlatego wydaje mi się, że serwis może odnieść dużo większy sukces po za naszymi granicami, gdzie mentalność pod tym względem jest trochę inna. Za serwisem stoją inwestorzy, więc może aż tak bardzo źle z naszymi znajomymi nie jest.

Wspomniałem, że serwis iWisher jest z Lublina :).

Jeżeli ktoś chce, to może rzucić okiem na mojego iWisha :). Słoik do makro z odzworowaniem 2:1 :).



Zdjęcie autora wpisu - Piotr Cichosz

Piotr Cichosz — autor wpisu

Frontend developer. Tworzę zaawansowane systemy webowe w JS. Swoją wiedzę nt. SEO wykorzystuję do rozwijania własnych projektów (z lepszym lub gorszym efektem). Dużo eksperymentuję i staram się określić jak bardzo można nagiąć cierpliwość algorytmów Google (:.

Komentarze 6

author Michał 31.05.2015 23:25:39

Dzięki Piotrek za recenzję ale uszczegóławiając pewne kwestie:
-pobieramy prowizję przy wpłatach przy przelewach ekspresowych, tradycyjny przelew jest pozbawiony opłat
- głównym kanałem ma być prowizja od sprzedaży (płąci sklep), ale to dopiero jak zbudujemy moduł e-commerce
- raczej nie przeiwdywaliśmy, że znajomi będą zrzucać się na twoją zachciankę, chodzi o to że w momencie kiedy będzie okazja (np. urodziny) będą mogli zerknąć do twojej listy wishy i wybrać coś z niej, a na takie udostepnianie iwishy raczej sądziliśmy, że będzie wykorzystane przy okazji ślubu albo tak jak wspomniałeś 18-stki
- no i oczywiście nie musimy prosić znajomych możemy na danego iWisha zbierać sami

Z ciekawostek dodam, że po pierwszym tygodniu beta testów mamy bardzo ciekawy feedback np. kobiety mówią, że stworzą sobię "listę z giftami na przeprosiny" które udostępnią mężowi i ten jak czymś podpadnie właśnie takim lub innym giftem będzie mógł się wkupić z powrotem w łaski.

author Bartek www 02.06.2015 10:21:40

Piotrek fajny artykuł na temat start-up`a. Cieszy mnie fakt, że pomimo zapchanego rynku, nadal znajdują się ludzie z fajnymi pomysłami. Może faktycznie znajomi nie będą chcieli Ci lub mnie sfinansować lapka za 6k, ale jak napisał Michał (sądząc po wypowiedzi twórca serwisu?) pomysł sam znajduje swoje zastosowanie. Poza tym ja widzę tu wiele innych możliwości takich jak akcje charytatywne, pomoc dla ludzi w potrzebie np. kosztowna operacja dla dziecka itp., pomoc dla zwierząt itd. W uroczystościach takich jak śluby, komunie św, chrzciny ... na pewno się sprawdzi.
W dzisiejszych czasach ludzie lepiej komunikują się przez sieć (smutne ale prawdziwe), nie bezpośrednio np. przez telefon, dlatego taka forma "dogadywania się co do prezentu" moim zdaniem ma przyszłość. Brawo dla pomysłodawcy serwisu za stworzenie czegoś co powstało w wyniku obserwacji potrzeb ludzkich :)

author Małgorzata 02.06.2015 11:36:28

Pomysł ściągnięty zza granicy, gdzie takie serwisy funkcjonują od 2-3 lat... Na nasze polskie realia dostrzegam jego sens tylko w takich przypadkach, jakie wymienił Bartek -akcje charytatywne, albo zbiórki grupowe przy większej okazji. Choć i tu nie do końca... Jeśli iWisher pobiera 3% zaokrąglone w górę to jest to spora kasa... osobiście przy większym, szczytnym celu wolałabym zrobić własną stronę z numerem konta albo nawet wrzucić na nią jakiś system do przelewów i wpłat, i dobrze nagłośnić strawę w mediach, a w przypadku zbiórki na prezent dla rodziny/znajomych - utworzyć grupę na facebooku i tak się komunikować. Ten serwis ma rację bytu, kiedy zarejestruje się w nim (będzie odwiedzać) masa osób z dobrym sercem i zbytkiem kasy w portfelu, którzy po prostu impulsywnie będą robić przelewy, ale czy Polacy tacy są? Tylko jak w wyjątkowych sytuacjach pokażę im się realny problem i tknie za serce czułą historią.

P.S. Chyba w zeszłym roku była taka sytuacja, że jakiś chłopak z Polski kilka-kilkanaście miesięcy wcześniej zarejestrował się na tego typu zagranicznym serwisie, zamieścił filmik jak tańczy i napisał, że marzy o jakieś kosztownej szkole tańca, w końcu na nią uzbierał :) i wyjechał na studia za granicę. Udało się! Ale zrealizować marzenie pomagali głównie ludzie z zagranicy, którzy dostrzegli talent i dołożyli swoją cegiełkę do jego pielęgnowania.

author Małgorzata 02.06.2015 11:58:28

Podoba mi się jednak pomysł z platformą e-commerce (mam nadzieję, że szybko zostanie zbudowana ;)), który znacznie rozwija sam serwis.
Jeśli tradycyjny przelew jest pozbawiony opłat to zdecydowanie zwiększa szanse powodzenia (choć pewnie opcja ta jako bezpłatna będzie dostępna do czasu ;))

Jestem ciekawa jak rozwinie się sam pomysł i serwis.
Twórcom życzę powodzenia! :)

author Igor 09.06.2015 14:23:43

Ĺťebry online?

author Krzysztof www 06.07.2015 20:11:48

Pomysł jest super. Nie uważam, że rodacy są gorsi. Może mam po prostu lepsze doświadczenia ;)
W końcu też jest to jakaś alternatywa dla zrzuty w realu, która zawsze jest problematyczna, zwłaszcza gdy się chce zebrać kasę od ludzi z różnych miejsc na ziemi (nawet jeśli to tylko Polska).

Uważam, że sami pracownicy korporacji są w stanie wygenerować taki ruch, że serwis się utrzyma. Tylko trzeba dobrze pomyśleć o promocji i trafić w punkt. Można z tego uczynić nawet rodzaj mody :)

Dodaj komentarz